Insulina przez większość osób kojarzona jest głównie z cukrzycą i dietą. Tymczasem coraz więcej badań pokazuje, że na jej działanie ogromny wpływ ma nie tylko to, co jemy, ale także to, w jakim stanie psychicznym funkcjonujemy na co dzień. Przewlekły stres potrafi rozregulować gospodarkę insulinową równie skutecznie jak nadmiar cukru w diecie. Co więcej, dzieje się to po cichu, często przez wiele miesięcy lub lat, zanim pojawią się wyraźne wyniki w badaniach.
Insulina to hormon produkowany przez trzustkę, którego zadaniem jest transport glukozy z krwi do wnętrza komórek. Dzięki niej organizm może wykorzystywać cukier jako źródło energii lub magazynować go w postaci glikogenu i tłuszczu. Gdy insulina działa prawidłowo, poziom glukozy we krwi pozostaje stabilny, a komórki otrzymują odpowiednią ilość paliwa. Problem zaczyna się wtedy, gdy komórki przestają na insulinę prawidłowo reagować. Wówczas mówimy o insulinooporności, która leży u podłoża wielu chorób metabolicznych.
Stres jako hormonalny „przełącznik trybu przetrwania”
W sytuacji stresowej organizm przełącza się w tryb alarmowy. Nadnercza zaczynają wydzielać kortyzol i adrenalinę – hormony, które przygotowują ciało do walki lub ucieczki. Jednym z ich efektów jest gwałtowny wzrost poziomu glukozy we krwi. To biologicznie uzasadnione, ponieważ organizm potrzebuje szybkiego źródła energii. Problem polega jednak na tym, że we współczesnym świecie stres rzadko ma charakter krótkotrwały. Zamiast kilku minut ucieczki przed zagrożeniem mamy wielogodzinną presję, napięcie psychiczne, problemy zawodowe i emocjonalne. Kortyzol pozostaje podwyższony przez długi czas, a trzustka jest zmuszona do ciągłego wydzielania insuliny.
Jak przewlekły stres prowadzi do insulinooporności
Stała obecność kortyzolu we krwi powoduje, że komórki stopniowo zaczynają „ignorować” sygnał insuliny. Glukoza zamiast trafiać do wnętrza komórek, krąży we krwi, a trzustka produkuje coraz więcej insuliny, próbując wymusić jej działanie. Ten mechanizm prowadzi do rozwoju insulinooporności. Co istotne, u wielu osób dzieje się to przy prawidłowej masie ciała i diecie, która na pierwszy rzut oka wydaje się rozsądna. Stres działa tu jak niewidzialny sabotażysta metabolizmu.
Dlaczego osoby zestresowane tyją nawet bez nadmiaru kalorii
Wysoki kortyzol sprzyja magazynowaniu tłuszczu, zwłaszcza w okolicy brzucha. To właśnie ten typ otyłości nazywany jest „brzuszną” lub „kortyzolową”. Organizm w stanie przewlekłego stresu zachowuje się tak, jakby cały czas był zagrożony głodem lub niebezpieczeństwem. Spowalnia spalanie, gromadzi zapasy energii i blokuje skuteczne wykorzystanie glukozy. Nawet niewielkie ilości węglowodanów mogą powodować wysokie skoki cukru, po których pojawia się senność, głód i potrzeba sięgnięcia po kolejną porcję jedzenia.
Błędne koło stresu, insuliny i zmęczenia
Rozregulowana insulina powoduje wahania poziomu glukozy, które objawiają się nagłymi spadkami energii, rozdrażnieniem, mgłą mózgową i potrzebą podjadania. Te objawy nasilają stres, a stres dodatkowo pogłębia zaburzenia insulinowe. W ten sposób powstaje błędne koło, które może trwać latami. Wiele osób opisuje ten stan jako przewlekłe zmęczenie, trudności z koncentracją i brak stabilnej energii w ciągu dnia.
Insulina a układ nerwowy – związek silniejszy, niż się wydaje
Mózg jest jednym z największych „konsumentów” glukozy. Gdy jej dostarczanie do neuronów jest niestabilne, pojawiają się objawy takie jak lęk, niepokój, napady głodu, kołatanie serca i problemy ze snem. U części osób insulinooporność maskuje się właśnie pod postacią objawów psychicznych, które są mylnie interpretowane jako wyłącznie efekt stresu lub nerwicy. Tymczasem podłoże metaboliczne może odgrywać bardzo istotną rolę.
Czy można „odwrócić” wpływ stresu na insulinę
Dobra wiadomość jest taka, że organizm ma dużą zdolność do regeneracji. Obniżenie poziomu stresu, poprawa jakości snu, regularny rytm dnia oraz stabilne posiłki znacząco poprawiają wrażliwość komórek na insulinę. Już po kilku tygodniach można zaobserwować poprawę poziomu energii, zmniejszenie napadów głodu i stabilniejszy nastrój. Kluczowe jest jednak zrozumienie, że nie da się wyleczyć zaburzeń metabolicznych wyłącznie dietą, jeśli stres pozostaje niezmieniony.
Suplementy Calivita wspierające insulinę w warunkach przewlekłego stresu
W sytuacji, gdy stres rozregulowuje gospodarkę węglowodanową, odpowiednio dobrana suplementacja może stanowić realne wsparcie dla organizmu. Chromium pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu glukozy we krwi i poprawia wrażliwość tkanek na insulinę. MagneziB6 wspiera układ nerwowy, ułatwia kontrolę napięcia i uczestniczy w metabolizmie glukozy, co ma bezpośrednie znaczenie dla pracy insuliny. B-Complex dostarcza witamin z grupy B niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania nadnerczy i regulacji reakcji na stres. Rhodiolin, jako adaptogen, pomaga organizmowi lepiej radzić sobie z przewlekłym napięciem, ograniczając nadmierne wyrzuty kortyzolu, które zaburzają pracę insuliny. Takie połączenie wspiera zarówno metabolizm, jak i układ nerwowy, co jest kluczowe w przypadku zaburzeń wywoływanych przez stres.



